Nie płakać
Nie pragnąć
Nie tęsknić
Nie przeżywać wzruszeń
Nie widzieć
Nie walczyć
Nie przegrywać
Nie być „za” ani „przeciw”
Nie narzekać
Nie bać się
Nie ufać
Nie przeklinać losu
Nie szukać
Nie znajdować
Nie dążyć
Nie podnosić głosu
Nie pamiętać
Nie zapominać
Nie kochać
Nie zmieniać zdania i partnera
Nie uczestniczyć
Nie oponować
Nie gdybać
Nie wierzyć w cuda
Nie myśleć
Nie marzyć
Nie pożądać
Nie uprawiać seksu
Być zawsze idealnym
Być ciągle pośrodku
Być stale przyjemnym w dotyku
Być niezmiennie rozsądnym w działaniu
Mieć swój święty spokój i nareszcie wolne…
Cholera, niech mnie ktoś obudzi!
************
Do diabła z takim życiem! Pewnie – nikt nie popełniałby błędów, spokojniej by było, grzeczniej i takie tam, ale za to śmiertelnie nudno i nijako. Wyobraźcie sobie, że każdy bez przerwy chodzi obojętnie uśmiechnięty i opanowany, każdy przez całe życie myśli i mówi tak samo, o nic nie walczy i nikogo nie szuka. Nie ma szaleńczych namiętności i pasji, nie ma łez radości i wzruszenia. Koszmar! Chodzą po świecie takie egzemplarze, co to ich ani z równowagi wyprowadzić, ani rozśmieszyć do porządku nie sposób – jak z takimi wytrzymać dłużej niż godzinę?? Podziwiam tych, którzy to potrafią, bo ja bym nie zdzierżyła.
Niech się ludzie kłócą, niech się kochają i nie cierpią nawzajem, niech piszczą z radości i beczą z żalu, niech w ich sypialniach będzie spontanicznie i gorąco. Tak właśnie jest fantastycznie!